poniedziałek, 26 grudnia 2011

wspomnienia z piątku 23.12

W piątek nie było nas dużo, ale coś się tam działo. Poniżej krótkie foto-story.

Było krwawo...



Dziadzia jeszcze nie wie, że za chwilę zginie... "Start praying Dziadzia" :)


Panienka z okienka, czyli Krwawa Ala w natarciu:


Oczy trzeba mieć dookoła głowy - z dedykacją dla ???



Niemy świadek kłótni rodzinnej - czyli... "za Alinę" :)




Parę zrzutów z Francji:



...a na koniec za robotę reportera wojennego, podglądactwo i brak poszanowania prywatności graczy dostałem jeszcze w ryj. Ot, życie...


Niedługo znowu pewnie popykamy, tak więc standardowo: do zobaczenia w...

1 komentarz: